Bogdan Rzońca: „Każdy, kto ratuje życie, nawet jedno życie, ratuje świat” – wystawa IPN w PE o Polakach ratujących Żydów
Dodano: 2 tygodnie temu
Redakcja poleca!
24 marca 2026 r. w Parlamencie Europejskim otwarto wystawę IPN, poświęconą Polakom, którzy ratowali Żydów podczas II wojny światowej. Jej inicjatorami byli europosłowie Prawa i Sprawiedliwości – Bogdan Rzońca i Arkadiusz Mularczyk.
Jedną z zaprezentowanych postaci był polski dyplomata Aleksander Ładoś, kierujący tzw. „Grupą Ładosia”, dzięki działalności tej grupy — polegającej na wydawaniu fałszywych paszportów państw Ameryki Łacińskiej — uratowano około 3 300 osób. Wystawa pokazuje też tragiczne losy rodziny Wiktorii i Józefa Ulmów, zamordowanych wraz z dziećmi za ukrywanie ośmiorga Żydów, oraz historię Mieczysława Fogga, słynnego piosenkarza, który w swoim warszawskim mieszkaniu ukrywał rodzinę Singerów – Ignacego, jego żonę Lolę i ich córkę.
Nie zabrakło także historii Zofii Witek z Lublina, która w latach 1942–1945 ukrywała żydowskiego chłopca Marcela Fuksa. W 1990 r. otrzymała tytuł Sprawiedliwej wśród Narodów Świata. Wystawa zawiera również zdjęcie Jana Karskiego, który w listopadzie 1942 r. przekazał aliantom informacje o masowej zagładzie Żydów w okupowanej Polsce i apelował o interwencję, aby powstrzymać mordy.
Europoseł Bogdan Rzońca (PiS) zaznaczył, że w pomoc Żydom angażowali się ludzie z różnych środowisk – rolnicy, inżynierowie, przedsiębiorcy, a nawet dzieci. Wszyscy ryzykowali życie, bo w okupowanej Polsce każda forma pomocy Żydom groziła karą śmierci. „Każdy, kto ratuje życie, nawet jedno życie, ratuje świat” – podkreślił Rzońca.
Podczas inauguracji europosłowie zwracali też uwagę na znaczenie wystawy w kontekście współczesnych narracji historycznych. Arkadiusz Mularczyk (PiS) podkreślił, że w Unii Europejskiej często funkcjonuje przekonanie, iż Niemcy nie ponoszą odpowiedzialności za II wojnę światową, wszyscy byli ofiarami, a sprawcy to „wynarodowieni naziści”. Wystawa ma przypominać, kto był bohaterem, kto odpowiadał za wojnę oraz kto do dziś nie rozliczył się z Polską ani z Polakami. Jej odbiorcami mają być decydenci, europosłowie, urzędnicy, a także biurokraci.
Dr Karol Polejowski, historyk i zastępca prezesa IPN, zaznaczył, że ekspozycja ukazuje realia niemieckiej okupacji oraz sposób prowadzenia polityki eksterminacyjnej wobec Żydów i Polaków uznanych przez nazistów za „podludzi”.
Dr Dariusz Iwaneczko z rzeszowskiego oddziału IPN przypomniał, że Polska była jedynym krajem, w którym za pomoc Żydom groziła kara śmierci.
Alex Benjamin z Europejskiego Stowarzyszenia Żydowskiego dodał, że wiele osób działało spontanicznie, z własnej inicjatywy, choć istniały też zorganizowane struktury pomocy. Często całe społeczności, w tym wsie, włączały się w ratowanie Żydów. Wiele z tych rodzin zostało zamordowanych, a po wojnie zarówno ratujący, jak i ratowani poszli własnymi drogami. Osoby niosące pomoc nie szukały wdzięczności ani uznania – po prostu robiły to, co uważali za słuszne i przyzwoite.








